Poradniki

Linki wewnętrzne a pozycjonowanie – On-site SEO

16 minut czytania

Działania SEO dzielimy na dwie główne kategorie – On-site – działania bezpośrednio na pozycjonowanej stronie oraz Off-site – czyli działania poza pozycjonowaną stroną – głównie sprawdzający się do szeroko rozumianego linkbuildingu. Wielu pozycjonerów bagatelizuje znaczenie działań on-site. Wydaje się to być irracjonalne zważywszy na wytyczne Google, który wskazuje ten rodzaj działalności jako podstawowy w zakresie SEO.

W tym artykule skupimy się na konkretnym działaniu on-site jakim jest “linkowanie wewnętrzne”, które nie jest może kluczowym elementem tych działań w porównaniu do “content marketingu” czy “optymalizacji” systemu witryny i serwera, ale jest niezmiernie istotnym zabiegiem znacznie ułatwiającym zwiększenie zasięgu przy celowaniu w szerokie spektrum słów kluczowych.

Czym jest linkowanie wewnętrzne?

Linkowanie wewnętrzne to nic innego jak siatka odnośników wewnętrznych do poszczególnych podstron serwisu. Jest ono bardzo istotne zarówno pod kątem pozycjonowania strony głównej (dywersyfikacja słów kluczowych do strony głównej) jak i poszczególnych podstron serwisu, które wg. mnie pozycjonuje się prościej – ponieważ zwykle możemy skupić się na kilku konkretnych kategoriach słów kluczowych.

Głównym celem linkowania wewnętrznego jest zwiększenie liczby fraz (anchorów / słów kluczowych) linkujących do danego wpisu lub artykułu, skutkiem czego mają być lepsze wyniki działań off-site SEO i pozycjonowania long-tail.

Linkowanie wewnętrzne, wspierające pozycjonowanie realizuje się na wiele sposobów. Niektóre systemy CMS jak np. wordpress w wielu przypadkach same nam w tym pomagają, o ile pamiętamy o wprowadzaniu danych niezbędnych do zapełniania meta tagów. 

Najbardziej oczywistymi elementami linkowania wewnętrznego, które realizujemy często nieświadomi konsekwencji nieprzemyślanych działań to:

  • Główne menu serwisu
  • Linki w stopce
  • Kategorie wpisów na blogu (grupowanie podstron w zależności od kategorii, która zostanie im przypisana)
  • TAGI / Słowa kluczowe (ponownie grupowanie w listy podstron w zależności od słów kluczowych i tagów, które są im przypisane)

Mniej oczywiste działania i możliwości to:

  • Linki wewnętrzne w artykułach i postach
  • Mapy witryny w formie HTML – popularne w dawniejszych czasach
  • Mapy witryny w formie XML
  • Popularne dawniej kanały RSS
  • Wyszukiwarka na stronie
  • Linki z elementów graficznych

Dobre i złe strategie

Mniejsza popularność działań związanych z tworzeniem odpowiedniej siatki połączeń pomiędzy podstronami w serwisie jest fakt, że efekty tych zabiegów są trudno mierzalne. Poniżej przedstawię jednak eksperyment, który wydaje się jednak potwierdzać fakt, że linkowanie takie może odnosić sukces i wspierać działania off-site, ale o tym za chwilę.

Podstawowym błędem w strategii linkowania wewnętrznego jest opieranie go o wskazane powyżej podstawowe formy tj. menu, stopka, kategorie i tagi. 

W przypadku menu i stopki pamiętajmy, że wskazane linki są linkami site-wide czyli zlokalizowanymi na każdej podstronie. Wiążą się z tym i zalety i wady. O czym za chwilę. Opierając się jednak na tej strategii jesteśmy bardzo ograniczeni. Umieszczane w ten sposób linki wewnętrzne w zasadzie zawężają nasze możliwości linkowania określonych podstron do zaledwie jednego lub dwóch słów kluczowych. To mało. Zdecydowanie za mało. Tak właśnie się przedstawiamy wyszukiwarce Google, która nie lubi powtarzalności.

Kolejnym błędem w rozumowaniu jest opieranie linkowania wewnętrznego wyłącznie na kategoriach i tagach. Na uwagę zasługuje fakt, że niezależnie od kategorii oraz tagów, zwykle wyszukiwarce prezentujemy ten sam zestaw danych – tytuł artykułu oraz opis / zajawka, wyświetlana przy tytule. Niezależnie od tagów i kategorii, w zakresie których pogrupowane są poszczególne wpisy i artykuły, to tak czy siak prowadzą do nich linki o tym samym anchorze, czyli mamy sytuację zgora podobną do tej co w przypadku menu głównego oraz stopki. Nie dywersyfikujemy w ten sposób słów kluczowych w linkowaniu wewnętrznym do poszczególnych podstron czy nawet strony głównej.

To błędna i niewystarczająca strategia do uzyskania pozytywnego wpływu z tych działań.

Co zatem może zostać uznane za dobrą strategię?

Jeżeli Twoja strategia zakłada, że do każdej podstrony będzie prowadzić co najmniej kilka lub kilkanaście linków i każdy z innego słowa kluczowego, to każde takie linkowanie będzie potencjalnie wskazywać wujkowi Google by zweryfikował, czy zawarte w słowach kluczowych sformułowania są adekwatne do treści zamieszczonych na danej podstronie i czy nie warto byłoby je uwzględnić w indeksie do tej właśnie podstrony (lub strony głównej) na daną frazę kluczową.

Menu główne serwisu

Planując menu, zwykle myślimy o UX i szybkim dostępie do wszystkich podstron z każdego miejsca. To dobre podejście ale krótkowzroczne. Podejście to w pełni akceptowalne jest wyłącznie w przypadku małych serwisów – zawierających do 20 maks 30 podstron. Jeżeli planujesz więcej informacji, przemyśl podzielenie menu na odpowiednie kategorie. Nie wszystkie podstrony muszą być od razu dostępne w menu głównym.

W tej strategii musisz też pamiętać o tym, że każdy link w menu dzieli wartość samej strony i podstrony pomiędzy pozostałe linki – w tym częściowo linki wewnętrzne. Jeżeli Twoje menu (oraz stopka) będą miały np. powyżej 100 linków, strona może zostać uznana za spamerską i niskiej jakości. Przykładem takiej nieprzemyślanej działalności jest umieszczanie np. w stopce miejscowości, które najczęściej kierują do niekanonicznych prezentacji odnośników do poszczególnych podstron – czyli treści nieatrakcyjnych dla Google. Takie zabiegi są często stosowane przy pozycjonowaniu lokalnym – ja bym jednak polemizował czy są one skuteczne.

Wracając do ostatniego zdania pierwszego akapitu tej części – jak wspomniałem nie wszystkie podstrony muszą być od razu dostępne ze strony głównej. Taki podział daje jeszcze inną wartość dodaną.

Niekiedy w wynikach wyszukiwania pojawiają się także pod głównym adresem strony adresy podstron – najczęściej pochodzących z menu głównego. To dość niejasny jeszcze mechanizm wyszukiwarki Google. Wygląda jednak że przy niektórych słowach kluczowych Google uznaje je jako zapytanie dotyczące bezpośrednio pozycjonowanej strony i wtedy wyświetla te dodatkowe informacje. Informacje te są wyświetlane wyłącznie dla stron, które zajmują pierwszą pozycję.

Jak widać na powyższym obrazku, w większości linki zaprezentowane w wynikach wyszukiwania pochodzą z menu. W tym przypadku linki w menu są w większości  odnośnikami do poszczególnych kategorii blogów, a więc takiej struktury niekanonicznej, która szereguje, agreguje i grupuje treści zgromadzone w witrynie. 

Na uwagę zasługuje także fakt, że wszystkie wskazane linki są stosunkowo krótkie. Nie pokazują się tu linki do artykułów o długich tytułach. Można zatem wysunąć wniosek, że Google dobiera je także na podstawie długości anchora.

Uzyskanie takiego wyświetlania jest bardzo korzystne. Wynik wyszukiwania na określoną frazę daje znaczną przewagę strony, która wyświetla się w ten sposób ze względu na zwiększoną powierzchnię informacji (nawet kilkukrotną) oraz to, że zwykle takie strony są postrzegane przez użytkowników jako bardziej wartościowe dla Google – a więc i dla nich.

Ponadto, uzyskanie dużej liczby wyświetlanych różnorodnych linków w wynikach wyszukiwania daje dodatkowe korzyści i możliwości przy realizowaniu kampanii PPC w Google Ads, gdzie mamy znacznie większe szanse na uzyskanie podobnego efektu poprzez linki sponsorowane z rozszerzeniami tekstowymi. W tym przypadku możemy uzyskać taki efekt dla znacznie większej liczby słów kluczowych.

Struktura piramidy vs struktura płaska


W przypadku tej strategii lepiej mówić o strukturze serwisu – odnosząc ją do ważności poszczególnych podstron. W ostatnich miesiącach, John Mueller z Google stwierdził, że dla wyszukiwarek Google lepszą strukturą jest struktura piramidowa, która odmiennie od płaskiej, na stronie głównej posiada linki do stron zawierających dalsze odnośniki do kolejnych bardziej szczegółowych i wyspecjalizowanych podstron. 

Takie podejście pozwala rzekomo ustalić przez pająki Googla hierarchię stron a tym samym ich ważność, podział na kategorię i tematykę. Szczególnie może być to ważne w przypadku serwisów wielotematycznych, ale jednak specjalizujących się w określonych tematach.

Płaska struktura zakłada, że większość lub czasami nawet wszystkie strony znajdują się na stronie głównej lub w bardzo rozbudowanym menu. Wg Johna Mueller z Google takie rozwiązanie wskazuje że wszystkie podstrony w serwisie dla autora są równie ważne, a zatem strona taka nie ma żadnej hierarchii.

Polecam zaplanowanie odpowiedniej struktury przy nowych serwisach, mając na uwadze słowa Johna Muellera, że zbyt głęboka struktura hierarchiczna może utrudnić indeksowanie i dotarcie do wszystkich podstron przez robota Google. 

W przypadku starych serwisów, których większość stron jest już zaindeksowana i znajdują się na zadowalających pozycji, szczerze odradzam jakiekolwiek większe manipulacje z jego strukturą. Może się to skończyć pogorszeniem aktualnych pozycji.

Linki w stopce

Linki w stopce to jedno z kolejnych ulubionych miejsc, z których korzysta się przy optymalizacji strony. Podobnie jak w przypadku Menu głównego, linki tam osadzone są linkami site-wide. Wartość ich jest jednak znikoma, z dwóch powodów:

  • prawdziwi użytkownicy rzadko tam zaglądają
  • pająki wyszukiwarek także niezbyt łaskawie je traktują

Linki w stopce są więc dobrym miejscem na wszelkie regulacje np. politykę prywatności, regulamin, obowiązek informacyjny RODO, noty prawne, zastrzeżenia co do własności intelektualnej czy podanie danych kontaktowych. Dane, które w wielu przypadkach są konieczne ze względów formalnych, ale niekoniecznie istotne ze względu zawartości serwisu i konieczności ich uwypuklania użytkownikowi.

Nie jest to jednak najlepsze miejsce do uskuteczniania strategii budowania linków wewnętrznych, ponieważ linki te i tak mają bardzo niską wartość dla pająków wyszukiwarek.

Ewentualnie można rozważyć to miejsce jako dopalacz nowych treści – np. postów. Umieszczenie linka do nich na każdej podstronie pozwala na szybszą indeksację wpisu przez roboty – po prostu szybciej na niego trafią. Efekt ten można też uzyskać metodami off-site.

Wcześniej wspomniałem, że użytkownicy rzadko zaglądają do stopki. To w większości prawda, ale informacja ta wymaga sprostowania – przeglądający witrynę sięgają do stopki gdy szukają informacji kontaktowych lub regulaminów. 

W tym miejscu należy też wspomnieć o socjologicznym znaczeniu stopki. Umysł człowieka jest skonstruowany tak, że w przypadku uzyskiwania jakiejkolwiek informacji, zapamiętuje najwięcej z początku tej informacji (stąd nacisk na tzw. leady w artykułach) oraz to co znajduje się na końcu (i tu nacisk na odpowiednie podsumowania).

Dlatego stopka jako ostatni element strony, może być dobrym miejscem do zaimplementowania linku w stylu “Call to action” lub odnośnika graficznego.

Kategorie i tagi

Kolejnym popularnym sposobem na działania związane z budowaniem sieci linków wewnętrznych są popularne kategoryzowanie i tagowanie wpisów lub artykułów. Oczywiście ma to swoje zalety, zarówno pod kątem prawdziwych użytkowników, robotów jak i administracji:

  • ułatwia zarządzanie treścią
  • grupuje je w obszary tematyczne
  • ułatwia wyszukiwanie treści (wewnętrzne)
  • dorzuca ziarenka do kategoryzacji podstron w wyszukiwarce
  • ułatwia porównywarkom stron na kategoryzację i zestawianie stron jako podobnych lub konkurencyjnych

Osobiście uważam, że mają one jednak tylko niewielki wpływ, choć też istotny. Dzieje się tak dlatego, że w efekcie końcowym nie zwiększamy zasobu słów kluczowych, którymi linkujemy wewnętrznie. Nawet kategoryzując strony czy organizując je poprzez tagi, linki prowadzące do konkretnej podstrony nadal przybierają formę tytułu artykułu lub wpisu. Zawsze taki sam link. 

Z punktu widzenia pająka wyszukiwarki, niezależnie z jakiej podstrony przychodzi link i ile razy będzie powielany, anchor będzie miał ten sam zasób słownictwa, choć należy zaznaczyć, że pośrednie znaczenie tytułu podstrony, na której znajduje się dany odnośnik  i samego otoczenia linku także mają znaczenie, choć w przypadku linkowania wewnętrznego znacznie mniejsze niż linkowania zewnętrznego.

Linki wewnętrzne w artykułach i postach

Jedną z lepszych strategii na linkowanie wewnętrzne, którą postaram się szerzej omówić,  jest linkowanie do innych artykułów bezpośrednio z treści innych wpisów w tym samym serwisie. Działania takie wymagają więcej pracy ale są bardzo przydatne:

  • konieczność określenie dużego zasobu słów kluczowych, które staną się anchorami linków z innych artykułów
  • analiza innych artykułów w zakresie dostępnego w nich słownictwa mogącego stanowić anchory do linków (słowa kluczowe)
  • pisząc każdy artykuł musimy mieć w tyle głowy, że z niego będą wychodziły linki do innych artykułów w serwisie – należy więc uwzględniać słownictwo, które pomoże innym artykułom
  • zachowanie odpowiedniej proporcji linków z treści do innych artykułów – ustalenie odpowiedniej strategii w tym zakresie

Zadanie to jest pracochłonne. Jeżeli chcielibyśmy wprowadzać te linki ręcznie, zajmowałoby to nam z pewnością bardzo dużo czasu. Jeżeli prowadzicie serwis z autorskim systemem CMS – szczerze współczuję. Ciężko będzie to zautomatyzować. Aby zmniejszyć ilość pracy należałoby zakupić lub dopisać odpowiedni mechanizm to umożliwiający.

Jeżeli korzystacie jednak z popularnych CMS’ów jak np. WordPress czy Drupal, z pewnością znajdziecie darmowe wtyczki, które Wam w tym pomogą i zautomatyzują cały proces. Ponadto, linki do nowych artykułów będą się automatycznie aktualizować (umieszczać) w starszych artykułach, więc proces ten nie będzie wymagał od Was ciągłego przeglądania i analizowania starszych treści.

Określenie zasobu słów kluczowych

Działanie to jest niezwykle istotne. Samo przygotowanie zasobu słów kluczowych i sformułowań jest przydatne także dla działań off-site, w kampaniach PPC czy innych kampaniach reklamowych. Zbudowanie dużego zasobu słów kluczowych wraz z wszelkimi odmianami, które staną się anchorami linków do danego artykułu czy to wewnętrznych czy zewnętrznych umożliwia dużą dywersyfikację fraz co przyczynia się do kreowania dla wyszukiwarek wrażenia że linki te są naturalne.

Im bardziej będą one zróżnicowane tym strona pokaże się na większej liczbie fraz w wyszukiwarce. Mowa tu o co najmniej kilkunastu frazach + ich odmiany dla każdego artykułu, które przerodzą się w setki a nawet tysiące fraz w wynikach wyszukiwania. Zdecydowana większość z nich będzie frazami o bardzo niskiej popularności, ale pomimo to robią one swoje poprzez efekt skali. 

Co więcej pojawienie się na te określone frazy w wynikach wyszukiwania jest podstawą do wybierania i analizowania opłacalności inwestowania w dane frazy w działaniach off-site, gdzie ważymy trudność uzyskania wysokich pozycji (inwestycji) do popularności frazy i potencjalnego ściągnięcia użytkownika do naszego serwisu jak najniższym kosztem.

Dla przykład frazy mniej popularne, gdzie liczba miesięcznych zapytań oscyluje w granicach 500 – 1000 zwykle są bardzo proste i można znaleźć się w TOP 3 dla tych fraz średnio pozyskując 2-3 linki zewnętrzne i odpowiednią treść oraz linkowanie wewnętrzne.

Takich fraz możemy mieć setki a wzmacnianie jednych wzmacnia także inne – mamy tu poniekąd z rodzajem sprzężenia zwrotnego, co owocuje wysokimi pozycjami dla wielu mało popularnych fraz. W efekcie końcowym otrzymujemy spory ruch z fraz prostszych do wypozycjonowania ale za to w zdecydowanie bezpieczniejszy sposób, bo zdywersyfikowany frazowo.

Długość fraz zależy od Ciebie, ale osobiście zalecam linkować w ten sposób poprzez frazy 1-3 wyrazowe. Dłuższe frazy wpływają bardzo dobrze na pozycjonowanie long-tail ale są trudne do zautomatyzowania i rzadziej występują wielokrotnie w tekstach. Przygotowanie ich będzie więc wiązało się relatywnie z dużą ilością pracy jednocześnie przy małym wykorzystaniu jej efektów. W przypadku dłuższych fraz proponuję działania ręczne – czyli wprowadzanie tych linków już bezpośrednio w artykule bez używania wtyczek.

Pomocnym elementem jest także ustalenie synonimów określonych fraz kluczowych, zwrotów bliskoznacznych oraz zwrotów z przestawionym szykiem wyrazów – najlepiej mających sens gramatyczny i logiczny. 

Przygotowując zestaw fraz kluczowych, warto jest skorzystać z excela i sprawdzonej metody i nauki ze szkoły podstawowej – odmiany przez przypadki. Poniżej macie link do przykładowego Excela, w którym wskazuję jak można sobie zaplanować pracę związaną z przygotowaniem zestawu fraz kluczowych do linkowania wewnętrznego lub jako wykorzystanie do pozycjonowania działaniami off-site czy też linków sponsorowanych i kampanii PPC:

Linkowanie wewnętrzne – ustalenie słów kluczowych.xlsx

Analiza starszych artykułów w naszym serwisie

Słowa kluczowe ustalone w poprzednim punkcie nie przydadzą nam się do linkowania wewnętrznego o ile nie będziemy ich używać w poszczególnych wpisach lub artykułach. Ich wystąpienia w różnych formach muszą znajdować się w poszczególnych tekstach.

Dobrą praktyką jest więc analiza tych artykułów pod kątem potencjalnych słów kluczowych, które będą mogły być podlinkowane. Dobrą praktyką jest przygotowywanie zestawień słów kluczowych z każdego artykułu – chociażby w zestawieniu excel zaproponowanym przeze mnie. 

Słowa kluczowe możesz też pogrupować tematycznie, ułatwi Ci to ich odpowiedni dobór do kolejnych artykułów a mając zasób fraz będziesz wiedział jakich używać w poszczególnych tekstach pisząc artykuły.

Korzystając z tego rozwiązania wielokrotnie, nabierzesz wprawy i będzie Ci to przychodziło łatwo i dość szybko, choć nie ukrywam, że początki są trudne i znacznie wydłużają pisanie postów, wpisów lub artykułów.

Pisanie nowych artykułów

Pisząc nowe artykuły do serwisu pamiętaj o tych starych. Nowe treści i linkowane w nich starsze wpisy, pozwalają na przypomnienie wujkowi Google o artykułach opublikowanych wiele miesięcy lub lat temu – w szczególności gdy już do nich nie linkujesz działaniami off-site.

Zachowanie odpowiedniej proporcji linków

Ważnym elementem tej strategii jest pilnowanie określonych proporcji linków wewnętrznych z artykułu. Zasada jest dość prosta. Mamy dwa ograniczenia:

  • dopuszczalna maksymalna liczba linków wewnętrznych na każdy artykuł
  • dopuszczalna maksymalna liczba linków na każde 1000 zzs (długość artykułu)

Proporcje, które ja wykorzystuję to odpowiednia maksymalnie 10 linków wewnętrznych z treści na każdy artykuł, oraz maksymalnie 1 link wewnętrzny na każde 1000 znaków ze spacjami w artykule.

Wydaje się mniej istotne sama gęstość linków o ile nie znajdują się jeden za drugim, czego bardzo nie lubi Google.

Wyszukiwarka na stronie

Wyszukiwarka (o ile nie jest standardowa) może być także doskonałym narzędziem automatyzującym wewnętrzne linkowanie. Warunek ten będzie spełniony wyłącznie jeżeli zbudujemy system prezentacji wyników wyszukiwania modyfikujący odnośnik do danego wpisu / artykułu tak by w anchorze była uwzględniona także szukana fraza (np. przed lub za tytułem najlepiej skróconym). 

Uznawanie wyników wyszukiwania ze standardowym tytułem wpisu lub artykułu w anchorze jako dobrego linkowania wewnętrznego jest błędem – nic nam ono nie wniesie, ponieważ nie zwiększymy zakresu fraz w anchorach do artykułu.

Dalej aby wyszukiwarka indeksowała określone słowa kluczowe można wewnątrz serwisu wprowadzić dostępną dla wyszukiwarki historię wyszukiwań – np. poprzez mapę witryny (mniej polecane rozwiązanie) lub bezpośrednio link do wyników wyszukiwania słowa kluczowego, aby ta zaindeksowała linki do danego artykułu wraz z frazą wyszukiwaną.

Mapy witryny i kanały

Mapy witryny i kanały RSS były popularne w dawniejszych czasach. Jak odnośniki zlokalizowane w strukturze serwisu są traktowane jako linki wewnętrzne i zaliczają się także do tej strategii działań on-site.

Mapy witryny

Obecnie mapy witryny w formacie XML używane są jako element wykorzystywany przez roboty i narzędzia webmastera np. Google Search Console. Większość systemów CMS ma wbudowane mechanizmy ich generowania. Jeżeli nie, dostępne są odpowiednie wtyczki lub nawet usługi on-line umożliwiające ich stworzenie.

Dawniej mapy witryny były także implementowane w formie HTML – dla użytkowników. Ich zadaniem było wskazanie osobie odwiedzającej witrynę, w jednym miejscu, każdej podstrony zlokalizowanej w serwisie. Dzisiaj już się ich nie stosuje albo jest to niezwykle rzadkie, a co więcej nie jest zalecane ich budowanie w takiej formie przez Google, ponieważ na takiej stronie lądowało zwykle kilkaset albo i więcej w przypadku większych serwisów odnośników – co jak wiemy, nie spotyka się z aplauzem Google i jest traktowane jako SPAM.

Kanały RSS

Kanały RSS (Really Simple Syndication) to specjalnie spreparowane pliki XML, które zawierają sporo informacji o każdej podstronie zlokalizowanej w serwisie. Były to odpowiednio:

  • tytuł
  • opis
  • link
  • informacja o autorze
  • kategoria
  • link do komentarzy
  • obiekt medialny (np. obraz, film, audio)
  • data publikacji
  • unikalny identyfikator
  • odnośnik do źródła (adres danego kanału RSS)

Kanały te poprzedzały mapy witryn w XML, które zostały mocno odchudzone. Były także ważnym elementem pozycjonowania, ponieważ wiele wyszukiwarek przed imperializmem Google bazowało właśnie na danych tam zawartych. Z kanałów RSS korzystało także wiele różnych serwisów “scrapujących” lub agregujących dane co było swojego czasu dobrym źródłem linków zewnętrznych.

Dziś, z wyjątkiem map przeznaczonych dla Google czy BING zwykle nie korzysta się z tej strategii budowania sieci linków wewnętrznych, no chyba że przez starsze serwisy lub do serwowania kanałów newsów w zakresie plików multimedialnych – takiej formy do dnia dzisiejszego używa np. NASA.

Linki z elementów graficznych

Rzadziej spotykaną strategią na linkowanie wewnętrzne jest linkowanie oparte na elementy graficzne i atrybut alt, w którym osadza się słowa kluczowe. Taki sposób linkowania ogólnie uznawany jest za mniej skuteczny niż linkowanie w tekście. Nie mniej jednak to kolejny klocek w dywersyfikacji rodzajów linków i uważam, że bardzo przydatny.

Jeżeli obrazy zlokalizowane w Twoim serwisie mają dobre, naturalne opisy, z których dodatkowo linkujesz do innych treści, możesz być pewny, że w jakimś czasie pojawią się one w wynikach wyszukiwania grafik w Google.

Dawniej było to mniej przydatne, natomiast w ostatnich miesiącach Google zmienił formę wyświetlania wyników, co sprawia, że można uzyskać więcej konwersji wejść na stronę z wyników wyszukiwania grafik, w szczególności, że dobrze opisane grafiki mogą pojawiać się wielokrotnie dla tej samej witryny w wynikach, co dobrze obrazuje poniższy obrazek:

Piramidy linków wewnętrznych

Wielu pozycjonerów upatruje sukces pozycjonowania w budowaniu wielopoziomych piramid linków – w szczególności w działaniach off-site, czyli zdobywania linków zewnętrznych. W tym zakresie nie będę na tą chwilę dawał żadnych osądów, ponieważ nie przeprowadzałem jak do tej pory żadnych testów.

Częściowo temat piramidy linków wewnętrznych w menu głównym (struktury hierarchicznej) został omówiony wcześniej. Tu nadmienię tylko, że budowanie struktury piramidowej w inny sposób jest praktycznie niemożliwe. Linkowanie np. z poziomu artykułów i wpisów jest linkowaniem przeplatanym (spaghetti). Ze względu na ustalone proporcje linków wewnątrz artykułów, każdy artykuł jest traktowany jak równoważny.

Może to budzić wątpliwości co do zalecenia hierarchizacji struktury serwisu zalecanej przez Google, ale jak to zwykle bywa, zalecenia sobie a algorytm sobie.

Znaczenie linkowania wewnętrznego

Badając to zjawisko na świeżym serwisie z nawet niewielką liczbą dobrych i długich treści (ok 24 podstrony) powiązanych ze sobą linkami wewnętrznymi do której prowadził jeden link do strony głównej z domeny zewnętrznej, serwis znalazł się na dalekich pozycjach dla ponad 300 fraz kluczowych, z czego w top 50 pojawiały się głównie frazy, które były linkowane wewnętrznie.

To doskonały wynik, umożliwiający dalsze prace off-site. Co prawda Google przez 3 tygodnie zaindeksował zaledwie 6 podstron serwisu (brak jakiegokolwiek linkowania zewnętrznego), ale pokazało mi to, że linki wewnętrzne mają realny wpływ na pozycje w wynikach wyszukiwania Google.

Reasumując przedstawione dane i metody uważam, że wszelkie linkowanie wewnętrzne jest tylko w stanie pomóc w działaniach off-site i pozycjonowaniu o ile nie spamujemy linkami a słowa kluczowe używane w linkowaniu są adekwatne do treści do której prowadzą odnośniki. 

37 posty

O autorze
Kierownik projektów IT oraz koordynator ds. cyberbezpieczeństwa.
Hobbystycznie prowadzę kilka serwisów internetowych oraz blogi.
Moje główne zainteresowania to: zarabianie przez internet, sposoby monetyzacji serwisów internetowych, dochód pasywny, bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni, prywatność i ochrona danych osobowych, polityki publiczne w szczególności polityki zdrowia publicznego.
Artykuły
    Powiązane wspisy
    Poradniki

    5 serwisów o wysokim DR, TF i CF, w których za darmo opublikujesz artykuły z linkami zwrotnymi

    3 minut czytania
    Działania SEO off-site mają wiele obliczy. Skupiają się głównie na pozyskiwaniu linków zewnętrznych. W celu ich dywersyfikacji stosowane są różne metody. Pozyskujemy…
    Artykuły partnerskiePoradniki

    Co to jest treść SEO? Przewodnik po tworzeniu treści dla SEO

    6 minut czytania
    Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z marketingiem w wyszukiwarkach, z pewnością słyszałeś na spotkaniach termin „SEO content”. Przewodnik dla początkujących, jak tworzyć…
    Poradniki

    Jak zwiększyć ruch na stronie z wyszukiwarek - SEM, SEO, PPC

    15 minut czytania
    Nie tak dawno pisałem o tym, że niezależnie od celu w jakim prowadzony jest serwis internetowy, czy to związanym ze sprzedażą produktów,…
    Zapisz się do naszego Newslettera

    Otrzymuj powiadomienia o nowych i aktualizowanych skryptach, narzędziach oraz wpisach.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *